„Ja, zwykły, szary człowiek, taki jak wy, wzywam was wszystkich – nie czekajcie dłużej. Trzeba zmienić tę władzę jak najszybciej, zanim doszczętnie zniszczy nasz kraj; zanim całkowicie pozbawi nas wolności”. – Piotr Szczęsny, "szary człowiek" (19.10.2017)
Niewiele jest w historii kina sekwencji, które by zapadały w pamięć tak mocno jak ta ze słynnego „Kabaretu” Boba Fosse’a, w której bohaterowie, popijając wino w wiejskiej knajpce, przyglądają się z rosnącym zdumieniem, jak zwykli, normalni ludzie reagują z coraz większym uniesieniem na piosenkę wyśpiewywaną przez niebieskookiego blondyna z Hitlerjugend. Szybko okazuje się, że miła dla ucha piosenka „Tomorrow belongs to me” jest czymś znacznie więcej: chwytającą za serce pieśnią wzbudzającą patriotyczną świadomość i dumę z bycia częścią rodzącego się na nowo narodu niemieckiego. Koniec sielanki, już nic nie będzie tak jak było. Widz ogląda to ze zgrozą, bo wie, że obserwuje zakorzenianie się nazizmu, najohydniejszej ideologii w historii ludzkości. Obrazek wymowniejszy i bardziej poruszający niż setki analiz naukowych o nazizmie.
Bartosz Hlebowicz (18-04-2016)
Całość na blogu Takie tam, czyli prawdziwe życie Wodza Yowlachie
Najnowsze komentarze